Finanse i Controlling 56/2018

FiC_56.jpg

Informacja zarządcza

Socjomedialni krzykacze

Nie ulega wątpliwości, że mimo mniej lub bardziej srogiej zimy, temperatura sporów politycznych rośnie, bijąc kolejne rekordy, których nawet „najstarsi górale…”. Wygląda na to, że Polska jest już na ustach całego świata, który przechodzi przyspieszony kurs historii naszego umęczonego narodu. Tylko tak do końca nie wiadomo, czy to dobra wiadomość.

Tym razem do ognia podtrzymującego temperaturę sondażowego poparcia wrzucono wyjątkowo wrażliwe wydarzenia z naszej najnowszej historii. Historii, z którą wielu trudno się pogodzić i która budzi wiele emocji i gwałtownych uczuć. Pewnie to właśnie w ich obronie stanąć ma nowelizacja ustawy o IPN. A że przy okazji depcze się uczucia innych? Tym gorzej dla innych…

Nic więc dziwnego, że refleksje nad naszą rzeczywistością, w tym rzeczywistością polityczną, przeniknęły także do platformy społecznościowej LinkedIn. Pojawienie się postów i udostępnień, które dotyczą decyzji politycznych i działań operacyjnych rządzącej partii, wywołuje falę komentarzy, obok których trudno przejść obojętnie.

Wygląda bowiem na to, że wielu bywalców tego największego profesjonalnego medium społecznościowego nie wykazuje zrozumienia dla tych, którzy traktują politykę jako element nierozerwalnie związany z naszą codziennością, w tym z codziennością naszych biznesów. Takich politycznych „krzykaczy” i „awanturników” odsyła się na „fejsbuka”, co w ustach profesjonalistów z LI ma brzmieć jak donośne wezwanie do socjalmedialnego ostracyzmu. Z ich profilowych zdjęć spoglądają groźne oblicza strażników profesjonalnej poprawności.

Natykając się na takie wirtualne starcia, zastanawiam się, w jakiej rzeczywistości żyją owi strażnicy. O politycznych perturbacjach w Polsce piszą The Wall Street Journal, The New York Times, The Economist, Financial Times… wymieniać dalej? Wszyscy wiemy, że polityka wpływa na kursy walut, decyzje inwestycyjne (lub ich brak), giełdowe indeksy. Zaklinanie rzeczywistości biznesowej i jej postrzeganie jako świata opisywanego przez perfekcyjne prezentacje, dress code, zarządzanie kapitałem ludzkim czy rozwój umiejętności przywódczych nie wydaje się zachowaniem racjonalnym.

Polityka bowiem – proszę wybaczyć truizm – stanowi jeden z najistotniejszych elementów otoczenia przedsiębiorstwa, szczególnie w czasach, gdy politycy sprzeniewierzają się konsekwentnie zasadzie „po prostu nie przeszkadzać”. Zamykanie oczu na potencjalne zagrożenia jest inną formą „chowania głowy w piasek”. A przecież, nawet jeśli nie zarządzamy ryzykiem, to przynajmniej powinniśmy ryzyka zinwentaryzować. Później, już całkiem spokojni i profesjonalni, możemy „hejtować” zatroskanego o losy Polski członka społeczności LinkedIn... Żartowałem!

Pobranie wydania w formie pliku PDF możliwe dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup pojedyncze wydanie

Spis treści

Twarzą w twarz

Archiwum

Polecamy