Stale przyspieszający rozwój technologii, który wymusza przenoszenie życia gospodarczego w coraz większym stopniu do Internetu, stawia przed firmami nowe wyzwania związane z ochroną tożsamości, a także zabezpieczaniem danych – wyzwania o tyle trudne, że dotychczas słabo rozpoznane.

Postęp w cyfryzacji świata i coraz większa ilość przechowywanych w formie elektronicznej danych – co nastąpiło przecież w tak krótkim czasie – oznacza, że część społeczeństwa nie nabyła niezbędnych kompetencji w zakresie ochrony swoich danych. Z kolei przedsiębiorstwa, którym powierzamy informacje wrażliwe, mimo stosowania relatywnie nowych technologii służących do ich zabezpieczania często borykają się z problemem szybkiego starzenia się używanego oprogramowania. Odpowiednia dbałość o bezpieczeństwo danych wymaga zatem permanentnej zmiany systemów i ciągłego wdrażania najbardziej aktualnych rozwiązań, a także kształtowania właściwych zachowań pracowników firmy oraz edukowania użytkowników w dziedzinie zagrożeń.

Brak odpowiednich procedur czy działań związanych z zabezpieczaniem poufnych informacji przez przedsiębiorców naraża ich na ryzyko wycieku danych, zarówno osobowych, jak i tych będących własnością innych firm, choćby partnerów biznesowych. Wraz z takimi incydentami przedsiębiorcy są narażeni na ryzyka reputacyjne oraz – co istotne – prawne. Możliwe jest bowiem obarczenie ich roszczeniami odszkodowawczymi, postępowaniem właściwych organów administracji dbających o bezpieczeństwo danych czy nawet karami nakładanymi na spółki. Dodatkowo, w przypadku ataku hakerskiego, firmy mogą utracić dane, a ich systemy informatyczne mogą przestać działać – wiąże się to z dodatkowymi kosztami związanymi z koniecznością odzyskania utraconych informacji oraz z utratą zysków.

Bez względu na poziom i jakość zabezpieczeń w firmie hakerzy mogą uzyskać dostęp do chronionych systemów, wykorzystując chociażby nieznane powszechnie luki w oprogramowaniu lub za pomocą socjotechniki. Wszystkie powyższe zdarzenia naturalnie rzutują na sytuację finansową przedsiębiorstw.

Jednym z bardziej zaniedbywanych elementów systemu informatycznego, który może stanowić zagrożenie, jest wyposażenie biura – drukarki, skanery, kserokopiarki (tzw. kombajny biurowe). Są one podłączone do sieci firmowej, mogą być chronione w mniejszym stopniu, a również zawierają twarde dyski, na których zapisywane są wszystkie dokumenty na nich skanowane oraz drukowane. Dobrą praktyką jest zabezpieczenie tych urządzeń, a w przypadku wymiany sprzętu na nowy – odpowiednia utylizacja twardych dysków.

Rosnąca skala zagrożeń

Wraz z coraz większym wpływem rozwiązań informatycznych na działanie przedsiębiorstw rośnie skala przestępstw dokonywanych przy użyciu nowoczesnych technologii – nawet firmy z sektora przemysłowego, które tradycyjnie nie kojarzą się z komputeryzacją (np. huty czy walcownie), całe swoje linie produkcyjne opierają na skomplikowanych systemach elektronicznych.

Według badań, udział ryzyk cybernetycznych w przestępstwach gospodarczych w Polsce wynosi obecnie 19%1. Z kolei 11% firm twierdzi, że są w niewystarczającym stopniu przygotowane na wyciek danych2. Jak piszą Erick Schmidt oraz Jared Cohen, autorzy książki The New Digital Age, Reshaping the Future of People, Nations and Business: „Za bezpieczeństwo i prywatność wspólnie odpowiadają spółki, użytkownicy i instytucje dookoła nas”3. Trzeba jednak pamiętać, że to na podmiotach, które pozyskują informacje i je przetwarzają, w dużym stopniu spoczywa odpowiedzialność za ich prawidłowe zabezpieczanie. Przy stałym rozwoju technologii ważnym zagadnieniem staje się jednak kwestia tego, jak właściwie rozumieć pojęcie „prawidłowe zabezpieczenie”. Można opierać się na wymogach prawnych, np. rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia oraz systemy informatyczne służące do ich przetwarzania. Co istotne, wymogi te nie stanowią konkretnej technicznej specyfikacji, lecz – na poziomie ogólnym – określają, jak powinny funkcjonować zabezpieczenia.

 

Pozostałe 68% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Chciałoby się napisać, że to problem stary jak świat, bo pewnie wielu z osób pracujących w finansach zdarzyła się sytuacja, kiedy firma była rentowna na papierze, a jednocześnie miała problem z płynnością, ponieważ zysk i gotówka powstają w różny sposób i w różnym momencie. O ile osoby, które dobrze czują się w świecie liczb i rachunkowości, mogą intuicyjnie zwrócić uwagę na tę kwestię, o tyle osoby operacyjne, w tym zarządy firm już nie. Rolą kontrolera finansowego jest nie tylko wykazać, że brakuje środków pieniężnych, ale też ustalić, gdzie dokładnie gotówka została zamrożona lub przekierowana.

Czytaj więcej

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Budżet sprzedaży, który powstaje raz w roku i jest odświeżany dopiero przy kwartalnym przeglądzie, w praktyce nie chroni firmy przed niczym – po prostu opisuje to, co już się stało. Prawdziwa wartość controllingu sprzedaży polega na tym, żeby dane z CRM trafiały do systemu raportowego szybciej, niż handlowiec zdąży je zinterpretować po swojemu. Na tym polega różnica między controllingiem jako księgowaniem historii a controllingiem jako systemem wczesnego ostrzegania. Dla wielu organizacji ta różnica pozostaje czysto teoretyczna, dopóki nie doświadczą jej na własnej skórze zwykle w momencie, w którym kwartalny wynik znacząco odbiega od tego, co jeszcze miesiąc wcześniej pokazywał lejek sprzedaży w CRM. Wtedy pojawia się pytanie, które powinno paść znacznie wcześniej: czy dane, na których opierał się budżet, w ogóle nadawały się do prognozowania, czy były jedynie odzwierciedleniem tego, co handlowcy chcieli w danym momencie pokazać zarządowi.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.