Z danych międzynarodowej firmy badawczej PwC (opublikowanych w raporcie „W obronie cyfrowych granic”) wynika, że liczba cyberataków na firmy w Polsce rośnie szybciej niż na świecie – w minionym roku odnotowano wzrost na poziomie 46%.

Jak się bronić przed cyberatakami – skuteczna identyfikacja zagrożeń

Jesteśmy coraz bardziej świadomi zagrożeń, ale czy robimy wszystko, żeby im zapobiec? Dane pokazują, że zarówno świadomość, jak i działania podejmowane przez firmy na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa teleinformatycznego polskich przedsiębiorstw są wciąż za niskie.

Hakerzy z roku na rok zbierają coraz większe żniwo. Niemal codziennie media donoszą o atakach, których dokonują cyberprzestępcy. Ich ofiarami padają banki, instytucje ubezpieczeniowe i firmy z innych sektorów. Ataki wiążą się z coraz większymi stratami finansowymi i wizerunkowymi. Im większa firma i bardziej kompleksowa działalność, z tym większym ryzykiem trzeba się liczyć. Eksperci firmy doradczej Deloitte wyliczyli, ile potencjalnych tzw. punktów wejścia do firmy mają cyberprzestępcy. Okazuje się, że w firmach z sektora MSP, czyli zatrudniających od 10 do 250 osób, takich miejsc jest od 20 do 50. W większych organizacjach, liczących ponad 250 pracowników, liczba punktów dostępu może wynosić nawet 200. O jakich kanałach dostępu mowa? Są to m.in.: strony internetowe, media społecznościowe, na których aktywni są pracownicy i sama firma, używane aplikacje mobilne oraz infrastruktura techniczna. Potencjalne niebezpieczeństwo stwarzają również dostawcy usług, którzy sami mogą stać się celem cyberataku. Pierwszym punktem strategii skutecznej obrony powinna być więc odpowiedź na pytania: „Kto i dlaczego może być potencjalnie zainteresowany atakiem na nasz biznes?”, a także: „W jaki sposób może go przeprowadzić?”. Zrozumienie strategii atakującego i analiza potencjalnych punktów wejścia do firmy może pomóc w ustaleniu priorytetów w zakresie ochrony. Wydatki na cyberbezpieczeństwo rosną na całym świecie i trend ten jest widoczny już od kilku lat. Obecnie polskie firmy przeznaczają na ochronę przed cyberatakami 10% całego budżetu IT. To więcej niż w 2014 r. (5,5%), ale wciąż mniej niż na świecie, gdzie udział wydatków na ten cel w ogólnym budżecie IT wynosi 19%. Warto pamiętać, że nie ma jednego środka bezpieczeństwa chroniącego przed wszystkimi typami ryzyka wynikającymi z etapów prowadzonego ataku. Z całą pewnością natomiast istnieją uniwersalne zasady i prawdy, których świadomość pozwoli realnie podnieść poziom bezpieczeństwa naszej firmy. O tym, że brakuje nam podejścia systemowego, mówią twarde dane – jasno zdefiniowane reguły bezpieczeństwa wdrożyła jedynie co druga firma. Dla porównania na świecie dzieje się tak w ponad 91% przedsiębiorstw. Tymczasem źródłem 70% ataków są sami pracownicy.

Pozostałe 43% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Zobacz również

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Chciałoby się napisać, że to problem stary jak świat, bo pewnie wielu z osób pracujących w finansach zdarzyła się sytuacja, kiedy firma była rentowna na papierze, a jednocześnie miała problem z płynnością, ponieważ zysk i gotówka powstają w różny sposób i w różnym momencie. O ile osoby, które dobrze czują się w świecie liczb i rachunkowości, mogą intuicyjnie zwrócić uwagę na tę kwestię, o tyle osoby operacyjne, w tym zarządy firm już nie. Rolą kontrolera finansowego jest nie tylko wykazać, że brakuje środków pieniężnych, ale też ustalić, gdzie dokładnie gotówka została zamrożona lub przekierowana.

Czytaj więcej

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Budżet sprzedaży, który powstaje raz w roku i jest odświeżany dopiero przy kwartalnym przeglądzie, w praktyce nie chroni firmy przed niczym – po prostu opisuje to, co już się stało. Prawdziwa wartość controllingu sprzedaży polega na tym, żeby dane z CRM trafiały do systemu raportowego szybciej, niż handlowiec zdąży je zinterpretować po swojemu. Na tym polega różnica między controllingiem jako księgowaniem historii a controllingiem jako systemem wczesnego ostrzegania. Dla wielu organizacji ta różnica pozostaje czysto teoretyczna, dopóki nie doświadczą jej na własnej skórze zwykle w momencie, w którym kwartalny wynik znacząco odbiega od tego, co jeszcze miesiąc wcześniej pokazywał lejek sprzedaży w CRM. Wtedy pojawia się pytanie, które powinno paść znacznie wcześniej: czy dane, na których opierał się budżet, w ogóle nadawały się do prognozowania, czy były jedynie odzwierciedleniem tego, co handlowcy chcieli w danym momencie pokazać zarządowi.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.