Bitcoin to wirtualna waluta stworzona w 2008 r., prawdopodobnie przez osobę lub zespół osób o pseudonimie Satoshi Nakamoto. Ich emitentem nie jest żaden bank centralny ani żadna instytucja nie sprawuje kontroli nad systemem. Dlatego internauci określają często bitcoina „walutą wolnego świata”. Czy słusznie?

Bitcoin, czyli pieniądz idealny

Pieniądz to doskonały sposób przechowywania i przenoszenia majątku – pozwala zamieniać nieporęczne dobra materialne, jak grunty czy samochody, na przedmioty lekkie i przenośne, jak banknoty albo środki finansowe w bankowości online. W ostatnich latach coraz bardziej napędzana jest gospodarka cyfrowa. Tygodnik „The Economist” w maju br. opublikował artykuł Najcenniejszym zasobem na świecie nie jest już ropa, lecz dane1, w którym autor trafnie zauważa, że takie firmy, jak Amazon, Apple, Facebook, Alphabet (firma-matka Google’a) i Microsoft zarabiają dziś miliardy na danych w cyfrowej gospodarce.

O ile pieniądze, choć są tworem umysłu, są również wytworem zbiorowej wyobraźni i mamy do nich zaufanie, o tyle coraz popularniejsze ostatnio kryptowaluty ciągle stanowią dla wielu osób zagadkę. Dla przykładu, ludzie potrafią wypełniać arkusze kalkulacyjne, wyszukiwać informacje czy też przewracać hamburgery i sprzedawać ubezpieczenia po to, żeby za cały ten trud otrzymać kilka świstków kolorowego papieru lub przelew na konto. A gdyby tak powiedzieć, że zamiast pieniędzy mielibyśmy otrzymywać dane, cyfrowe informacje, które mają taką samą wartość jak pieniądze? Nie da się ich wypłacić z bankomatu, nie można ich zobaczyć – to po prostu dane, zupełnie jak plik tekstowy z MS Word.

Czym jest bitcoin?

Bitcoiny, zwane również kryptowalutą lub cyfrową walutą, można wytłumaczyć za pomocą prostej analogii. Wyobraźmy sobie, że siedzimy ze znajomym na ławce w parku i mamy przy sobie kubek, który chcemy mu podarować z okazji imienin. Dajemy mu kubek i w rezultacie znajomy zyskuje jeden kubek, a my tracimy jeden kubek. Prosta wymiana, w której kubek, mający postać fizyczną, przeszedł z rąk do rąk. Żeby przeprowadzić tę operację, nie potrzebowaliśmy strony trzeciej, np. sędziego, który siedziałby obok i przyglądałby się całemu procesowi. Kubek trafił do znajomego i teraz on może zrobić z nim, co zechce. W taki sam sposób moglibyśmy podarować znajomemu książkę, butelkę wody czy banknot o wartości 100 zł.

Teraz wyobraźmy sobie, że nasz kubek ma postać cyfrową. Dajemy go znajomemu. Tu pojawia się pierwszy problem. Skąd znajomy ma wiedzieć, że wspomniany kubek wcześniej należał do nas i nie został wcześniej wysłany do kogoś innego w formie załącznika do e-maila? Może został wysłany już dziesiątki razy do innych osób, a my zapisaliśmy jeszcze na dysku kopię, dzięki czemu możemy przekazać znajomemu kubek i jednocześnie zachować go dla siebie. Mogliśmy nawet udostępnić kubek w Internecie i pozwolić, żeby został pobrany za darmo przez setki tysięcy internautów.

Jak nietrudno sobie wyobrazić, cyfrowe wymiany są o wiele bardziej problematyczne. Zagadnienie to ma zresztą swoją nazwę – to problem „podwójnego wydatkowania”2. Żeby go rozwiązać, potrzebna jest księga cyfrowa, w której będą śledzone i zapisywane wszystkie transakcje. Tego typu rozwiązania funkcjonują już od lat. Przykładowo firma Blizzard, studio gamingowe, stworzyło ogromną grę internetową World of Warcraft, gdzie gracze mogą wymieniać i kupować różnego rodzaju przedmioty, np. rzadkie miecze. Ich liczba jest ograniczona i nie da się ich powielić, są one także zapisane w księdze zawierającej spis wszystkich przedmiotów. Dzięki temu gra ma swoją własną ekonomię i cyfrowe przedmioty mają realną wartość. Jeśli ktoś chce, żeby jego bohater miał bardzo unikalny miecz, musi go kupić lub otrzymać w formie wymiany z innym graczem. Nie może natomiast skopiować czy wprowadzić do gry własnego miecza, stworzonego samodzielnie.

Pozostałe 67% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Zobacz również

Bezpieczne konto firmowe w SM, czyli jak się ustrzec np. przed jego utratą czy przejęciem kontroli przez osoby trzecie

Bezpieczne konto firmowe w SM, czyli jak się ustrzec np. przed jego utratą czy przejęciem kontroli przez osoby trzecie

Współczesne przedsiębiorstwo bez profilu w mediach społecznościowych jest jak sklep bez szyldu. Kanały te stały się fundamentem skutecznej komunikacji marketingowej, sprzedażowej i wizerunkowej, a ich wartość, choć trudna do precyzyjnego wyliczenia, jest nieoceniona. Utrata dostępu lub przejęcie kontroli przez osoby trzecie może w krótkim czasie doprowadzić do katastrofy wizerunkowej i finansowej, a w konsekwencji nawet prawnej. Kluczem do zapobieżenia takim sytuacjom jest połączenie technicznej czujności, solidnych wewnętrznych procedur oraz świadomości prawnej, które razem tworzą skuteczną tarczę dla cyfrowego wizerunku marki.

Czytaj więcej

Churn pod kontrolą. Cztery strategie e‑mail marketingu, które zatrzymują klientów

Churn pod kontrolą. Cztery strategie e-mail marketingu, które zatrzymują klientów

Klienci przychodzą i odchodzą – to normalne. Problem zaczyna się wtedy, gdy tych odchodzących jest więcej niż przychodzących, a dział sprzedaży ma coraz większe trudności z „łataniem dziur” w przychodach. Wtedy do gry wchodzi e-mail marketing: cichy bohater retencji, który może pełnić funkcję systemu wczesnego ostrzegania, narzędzia do budowania relacji i tarczy chroniącej przed zbyt wysokim churnem.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.