W świecie finansów, technologii i emocji. O nowej roli finansistów

FiC_60_04.jpg
W którą stronę idziemy? W co inwestujemy? Na jakie zmiany musimy się przygotować w pierwszej kolejności? W jakim stopniu stawiamy na automatyzację? Na jakie ryzyko nas stać? To pytania, które coraz częściej słyszą dyrektorzy finansowi (CFO), a także nierzadko główni księgowi czy nawet specjaliści z biur księgowych. Klient – nieważne czy wewnętrzny, jak to ma miejsce w przypadku korporacji i dużych przedsiębiorstw, czy też klient zewnętrzny, odnosząc się do biur księgowych – chce wiedzieć już nie tylko to, co było, znać wnioski z historycznej analizy danych finansowych, ale przede wszystkim, chce prognozować zmiany na przyszłość. Jakie ruchy podniosą konkurencyjność przedsiębiorstwa, poprawią wyniki, podniosą marżowość?

Nie tylko przewidywanie przyszłości staje się domeną finansistów. Ze strony współpracowników, zarządów, akcjonariuszy, partnerów biznesowych i społecznych wysuwane są oczekiwania w stosunku do szefów działów i praktyk finansowych, że przejmą rolę liderów, wyjdą z cienia i wskażą drogę, jak zarządzać kluczowymi procesami w przedsiębiorstwie. Do tego wykażą się doskonałymi umiejętnościami menedżerskimi i społecznymi, będąc za pan brat z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi. To znak czasów, a raczej czasu – przejmowania inicjatywy przez „finansowych”.

Automatyzacja czy autonomizacja?

Kilka lat temu świat obiegły wyniki badań ekonomisty Carla Benedikta Freya oraz badacza uczenia maszynowego z Oxfordu Michaela Osborne’a na temat przyszłości rynku pracy. W raporcie „The Future of Employment: How susceptible are jobs to computerisation? (2013)”1 autorzy opisali przewidywaną przyszłość dla poszczególnych zawodów, uwzględniając możliwość automatyzacji i komputeryzacji czynności związanych z daną profesją. Wyniki badań w dość ponurym świetle stawiały przedstawicieli zawodów finansowych, szacując m.in., że zadania związane z księgowością i audytem będą jednymi z pierwszych, które poddane zostaną automatyzacji, co przełoży się na zmiany w codziennej pracy aż 94% przedstawicieli tej grupy zawodowej. Jednym słowem, technologie wyeliminują prace związane z prostymi czynnościami typu np. obieg dokumentów. W prasie biznesowej i na konferencjach branżowych rozpoczęła się dyskusja, czy finansiści rzeczywiście powinni bać się?

Tak, jeśli nie uwzględnią w swoim przygotowaniu do zawodu, kształceniu i rozwoju zmian, jakie w bardzo szybkim tempie następują wokół nich. Nie, jeśli będą gotowi wykorzystać szanse, które stwarza im właśnie automatyzacja i cyfryzacja biznesu.

W komentarzu do raportu Stowarzyszenia Księgowych w Polsce (SKwP) pt. „Autoportret księgowych 2017”2 dr Zdzisław Fedak, wiceprzewodniczący Rady Naukowej SKwP, zwraca uwagę na brak badania narzędzi, z których korzystają dziś krajowi profesjonaliści. Podnosi kwestię „dyktatu informatyków” spowodowanego w ostatnich miesiącach rozwojem e-podatków, czyli e-raportowaniem do fiskusa: Jednolitymi Plikami Kontrolnymi, które są logicznymi strukturami przeznaczonymi do analizy komputerowej, nie ludzkiego oka, i obowiązującymi już w całej polskiej (i nie tylko) gospodarce. Z doświadczeń przeszłości i innych dziedzin wiadomo, że technologia, owszem, wpływa na likwidację niektórych miejsc pracy, np. roboty w fabrykach samochodów zamiast ludzi przy taśmie, ale też tworzy nowe, tyle że zmienia nieco wymagania stawiane profesjonalistom. Dlatego też warto się z nią zaprzyjaźnić już dziś lub chociaż próbować poznać. Podobne zdanie wyraził Franciszek Wala, prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, podczas międzynarodowej konferencji „Przyszłość zawodu księgowego”3: technologia nie zastąpi kompetencji, jednak finansowi muszą aktywnie uczestniczyć w przemianach.

Na świecie świadomość zmian jest stosunkowo wysoka. Badania w tym zakresie prowadzi m.in. Instytut Rachunkowości Zarządczej CIMA (The Chartered Institute of Management Accountants)4. Aż 83% finansistów uważa automatyzację i robotyzację za pozytywne zjawiska, które wpłyną na zwiększenie efektywności pracy. Z kolei ponad połowa badanych jest gotowa na wprowadzenie pełnego zarządzania wydajnością opartego na tzw. rozwiązaniach chmurowych, częściej niż co czwarty liczy się z możliwością wykorzystania w pracy takich technologii jak robotyzacja.

Pożądana automatyzacja

Wyniki międzynarodowych badań Sage „SMB Accounting Systems Survey”5 (2017) oraz IDC „Get Back Wasted Time: Executive Strategies to Grow Your Business”6 (2018) wskazują, że nawet 63% przedsiębiorców z sektora MSP, w tym zarządzających finansami, nie radzi sobie z efektywnym zarządzaniem czasem. Przedsiębiorcy ubolewają, że aż do 30 godz. tygodniowo zajmuje im wykonywanie czynności biurowych i księgowych. Z tego „straconego” czasu zarządzający biznesem chcieliby wykroić choćby 2,5 godz. na poszukiwanie i generowanie nowych strumieni przychodów i drugie tyle na poprawę procesów zwiększających efektywność pracy.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum

Polecamy