Zanim bank udzieli kredytu czy pożyczki konsumentowi, musi ocenić jego zdolność kredytową. To oznacza, że instytucja finansowa sprawdza, czy klient będzie w stanie terminowo spłacać raty zobowiązania. Uzyskanie pozytywnej oceny zdolności kredytowej to fundament badania wiarygodności potencjalnego kredytobiorcy. Co można zrobić, gdy bank odmówi udzielenia kredytu ze względu na zbyt wysokie ryzyko? Jak można poprawić zdolność kredytową?
Co wpływa na zdolność kredytową?
Ocena zdolności kredytowej konsumenta wynika z porównania parametrów kredytu (np. kwoty zobowiązania, okresu spłaty i wysokości rat) do indywidualnej sytuacji finansowej danego klienta (np. źródła i wysokości dochodów). Znaczenie mają również takie czynniki, jak forma zatrudnienia (np. umowa o pracę na czas nieokreślony sugeruje stabilne źródło dochodu, aczkolwiek inne umowy też są akceptowane) czy liczba osób na utrzymaniu w gospodarstwie domowym.
Jak podkreśla Fundacja Forum Konsumentów, zdolność kredytowa to kluczowy mechanizm ograniczający ryzyko powstania spirali zadłużenia. Do takiej sytuacji dochodzi, kiedy konsument zaciąga kolejne zobowiązania finansowe na uregulowanie poprzednich – aż do momentu, w którym spłacanie coraz wyższych rat zaczyna go przerastać. Z tego względu fundamentalnym elementem w analizie oceny zdolności kredytowej jest wskaźnik DtI (Debt to Income). Ten parametr odzwierciedla stosunek wszystkich zobowiązań kredytowych do dochodów netto w skali miesiąca.
Zgodnie z serwisem Banki w Polsce: https://bankiwpolsce.pl/blog/zdolnosc-kredytowa-od-czego-zalezy pierwotna rekomendacja KNF (Komisji Nadzoru Finansowego) zakładała, aby obciążenia kredytowe osób zarabiających mniej niż średnią krajową nie przekraczały 50 proc. dochodów netto, a pozostałych osób – 65 proc. Im więcej zostaje Ci z wynagrodzenia po opłaceniu rat kredytów i pożyczek, tym masz lepszą zdolność kredytową.
Jak można poprawić niską zdolność kredytową?
Pierwszym krokiem na drodze do poprawy zdolności kredytowej może być zwiększenie zarobków –– oraz ograniczenie zobowiązań finansowych. Co ważne, wielu konsumentów nie zdaje sobie sprawy, że aktywna karta kredytowa lub debet na koncie bankowym obniża zdolność kredytową. Dzieje się tak, ponieważ bank musi uwzględnić, że klient wykorzysta cały dostępny limit debetowy bądź kredytowy już po podpisaniu nowej umowy kredytu.
Zdolność kredytową obniżają też m.in. zakupy na raty oraz zakupy dokonane za pomocą płatności odroczonych (BNPL – Buy Now, Pay Later), które są widoczne w BIK-u (Biurze Informacji Kredytowej) oraz w biurach informacji gospodarczej. Kumulacja licznych, krótkoterminowych zobowiązań opiewających na niskie kwoty może utrudnić uzyskanie kredytu na pokrycie znacznie większego celu, np. zakupu samochodu czy mieszkania. Co więcej, regularne korzystanie z systemów ratalnych i BNPL może sprawić, że bank oceni wysoko ryzyko udzielenia kredytu danemu klientowi, który prawdopodobnie nie jest w stanie pokrywać bieżących wydatków z własnych dochodów.
Zanim złożysz wniosek o kredyt, pobierz raport z BIK, aby zweryfikować swoją historię kredytową, czyli przebieg spłat dotychczasowych zobowiązań. Zadbaj o spłatę ewentualnych zaległości, np. przeoczonych rat za zakupy, oraz zwróć uwagę, czy zdarzało Ci się regulować zobowiązania z nawet niewielkimi opóźnieniami. Wszelkie przekroczenia terminów obniżają Twoją wiarygodność jako kredytobiorcy.
Czy nowe przepisy wdrażające unijną dyrektywę CCD2 zmienią zasady oceny zdolności kredytowej?
Jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwości, aktualnie trwają spotkania dotyczące projektu ustawy, która ma wdrożyć unijną dyrektywę 2023/2225 (CCD2) w sprawie umów o kredyt konsumencki do polskiego porządku prawnego. Uczestnicy spotkań, wśród których nie zabrakło przedstawicieli organizacji konsumenckich i rynku finansowego, omawiali m.in. zasady badania zdolności kredytowej. Według opinii UKNF (Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego) należy m.in. uelastycznić przepisy, które pozwalałyby na proporcjonalną ocenę zdolności kredytowej w zależności od skrajnie różnych wysokości kredytów konsumenckich, które mogą opiewać zarówno na 1000 zł, jak i na 200 000 zł. Głównym celem spotkań jest wypracowanie rozwiązań łączących dostępność kredytów i pożyczek ze skuteczną ochroną konsumentów przed nadmiernym zadłużaniem się i tzw. szarą strefą.