Według stratega marketingowego Jaya Abrahama, wyróżnia się trzy sposoby zwiększania zyskowności firmy poprzez działania marketingowe:
– pozyskać nowych klientów,
– sprawić, by klienci więcej kupowali,
– sprawić, by klienci częściej kupowali.
Połączenie tych trzech działań prowadzić ma do wykładniczego tempa rozwoju firmy.

Czy jest to zadanie tylko dla działu marketingu, czy dla całego przedsiębiorstwa? Kto lub co sprawia, że klienci chcą wydać pieniądze na nasz produkt oraz że będą go kupowali więcej i częściej?

Działalność marketingową w przedsiębiorstwie można rozpatrywać w aspekcie czynności i narzędzi. Aspekt czynności to analiza działań, które są wykonywane w celu realizacji procesu marketingu, czyli: planowania, organizowania, sterowania i kontroli oraz doskonalenia działań marketingowych. Narzędziem będzie analiza skuteczności zastosowanych rozwiązań. Ponieważ klient, do którego chcemy trafić, jest poza murami naszej firmy, swoje decyzje zakupowe będzie podejmował na podstawie tego, co jest mu dostępne. Mogą więc to być: reklama, opinie tych, którzy już dokonali zakupu, informacja dostępna w sieci bądź u sprzedawcy, emocje odczuwane, kiedy traktuje siebie jako posiadacza danego towaru, prestiż marki itd. Czynniki wpływające na decyzję mają tę zaletę, że przedsiębiorca ma możliwość (większą lub mniejszą) wpływania na nie, a więc może je kreować i nimi sterować. Warto w tym miejscu zastanowić się nad tym, gdzie i w jakiem formie dostępne są dane o produktach i o firmie oraz co może się zdarzyć, że dane te będą niewłaściwe lub niewłaściwie zinterpretowane. Sedno sprawy jest więc w opinii dostarczanej na rynek i w wizerunku, czyli tym jak ta opinia jest odbierana.

Jak cię widzą, tak cię piszą

Wizerunek firmy to wyobrażenie o niej, zwłaszcza wśród jej klientów, ale nie tylko. Wyobrażenie istnieje w bezpośrednim otoczeniu firmy, a więc także u jej pracowników, sąsiadów, organizacji współpracujących, konkurentów, instytucji otoczenia biznesu (banki). To również zbiór skojarzeń wywoływanych dźwiękiem nazwy firmy lub jej logotypem. Starając się o utrzymanie pozytywnego wizerunku przedsiębiorstwa, należy zadbać o właściwe z punktu widzenia naszej firmy z nią skojarzenia.

Pozostałe 84% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Możesz też zobaczyć ten artykuł i wiele innych w naszym portalu Sprzedaz 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Budżet sprzedaży, który powstaje raz w roku i jest odświeżany dopiero przy kwartalnym przeglądzie, w praktyce nie chroni firmy przed niczym – po prostu opisuje to, co już się stało. Prawdziwa wartość controllingu sprzedaży polega na tym, żeby dane z CRM trafiały do systemu raportowego szybciej, niż handlowiec zdąży je zinterpretować po swojemu. Na tym polega różnica między controllingiem jako księgowaniem historii a controllingiem jako systemem wczesnego ostrzegania. Dla wielu organizacji ta różnica pozostaje czysto teoretyczna, dopóki nie doświadczą jej na własnej skórze zwykle w momencie, w którym kwartalny wynik znacząco odbiega od tego, co jeszcze miesiąc wcześniej pokazywał lejek sprzedaży w CRM. Wtedy pojawia się pytanie, które powinno paść znacznie wcześniej: czy dane, na których opierał się budżet, w ogóle nadawały się do prognozowania, czy były jedynie odzwierciedleniem tego, co handlowcy chcieli w danym momencie pokazać zarządowi.

Czytaj więcej

Jak wykorzystać dane z pierwszego kwartału do poprawy wyniku roku?

Jak wykorzystać dane z pierwszego kwartału do poprawy wyniku roku?

Wyniki kwartalne nie mówią, jak było. One podpowiadają, co trzeba zmienić, żeby „dowieźć rok”. Dlaczego pierwszy kwartał jest najważniejszym momentem w controllingu – i jednocześnie najczęściej źle interpretowanym? Tym artykułem postaram się przybliżyć perspektywę biznesową raportów finansowych, która bierze się z wieloletnich obserwacji danych sporządzanych przez różne firmy na rynku.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.