To, co dzieje się na terenie sklepu, jest końcówką procesu, którego początek zaczyna się w działach badawczo-rozwojowych i projektowych firmy. Kolejnym krokiem jest produkcja poprzedzona określeniem technologii wytwarzania danej grupy produktów o założonym standardzie i wyznaczonej użyteczności dla klienta końcowego.

Nic odkrywczego nie ma w stwierdzeniu, że głównym celem każdej sprzedaży jest maksymalizacja przychodów i marży, co z jednej strony przekłada się na kontrolę i optymalizację kosztów, a z drugiej – na kreatywność działów marketingu pobudzających decyzje zakupowe. To, co jednak składa się na dzisiejszy sukces przedsiębiorstwa na rynku, wykracza daleko poza system sprawnego zarządzania wskaźnikami finansowymi. Za sprawą takich organizacji jak np. OECD z siedzibą w Paryżu budowana jest świadomość konsumentów w obszarze zrównoważonego rozwoju, norm środowiskowych, etycznych, praw człowieka i społecznej odpowiedzialności biznesu.

To wszystko sprawia, że mamy do czynienia ze świadomym nabywcą towarów i usług, gdzie nie tylko jakość produktu wpisana w trendy mody, przy godziwej cenie skłania do decyzji kupna mniej bądź bardziej świadomej, w zależności od stosowanego marketingu firmy oferującej wyroby. Coraz bardziej jest w cenie transparentność firmy co do strategii i kontroli w obszarze łańcucha dostaw, innymi słowy sprawdzanie swoich dostawców co do legalności dostarczanych komponentów do produkcji, jak i samej produkcji, w szczególności gdy odbywa się ona poza terytorium Unii Europejskiej, w krajach, gdzie odnotowywane są przypadki pracy niewolniczej dzieci czy produkcji z przekroczeniem norm zanieczyszczenia środowiska. Dzisiaj sukces sprzedażowy musi być osadzony w powyższych kwestiach społecznych, uwiarygadnianych cyklicznym raportowaniem danych pozafinansowych w standardzie proponowanym przez instytucje międzynarodowe, takie jak GRI2.

W celu lepszego zrozumienia czynników aprecjacji i deprecjacji sprzedaży w sklepach zasadne jest prześledzenie procesu tworzenia i komercjalizacji wartości monitorowanych poprzez mierniki potencjału kapitału intelektualnego i kluczowe czynniki sukcesu KPI. Są nimi procesy dynamicznej zamiany potencjału kapitału intelektualnego na wartość w postaci materialnej, najbardziej pożądanej przez zarządzających sprzedażą, jak np. wzrost wolumenu sprzedaży, poprawa efektywności czy wzrost EBITDA, i pozamaterialnej, jak np. zaufanie, wiarygodność, transparentność.

Wszystko zaczyna się od budowy strategii rynkowo-produktowej i operacjonalizacji celów na niższe szczeble zarządzania przy wsparciu dedykowanych narzędzi informatycznych, pozwalających na monitorowanie procesu rozwoju i sprzedaży poprzez automatyczne zbieranie danych z powierzchni sklepów, takich jak np. liczba wejść i wyjść w danej godzinie, czas przebywania w danej strefie czy komplementacja paragonu, tj. zakupu towarów powiązanych. W kolejnym kroku następuje przetwarzanie zebranych danych poprzez agregację i analizę w poszukiwaniu korelacji pozwalających diagnozować zależności pomiędzy np. promocjami cenowymi czy wystrojem witryny sklepowej a sprzedażą danego asortymentu. Nie bez znaczenia pozostaje wpływ czynników zewnętrznych, jak np. pogoda, która często wpływa na decyzje klientów co do odwiedzin centrów handlowych. Jednocześnie umiejscowienie samego sklepu na pasażu handlowym i jego powierzchnia ma kluczowe znaczenie, a 1 m2 zajmowanej powierzchni stanowi podstawowy wspólny mianownik odwzorowania kosztów i przychodów w rankingu sklepów i benchmarkingu. Co istotne, z raportów finansowych nie wyczytamy, czy umiejscowienie sklepu jest w dobrej czy umiarkowanej lokalizacji, jak również innych mierników kapitału intelektualnego, które bez wątpienia wpływają na wyniki ekonomiczno-finansowe, stanowiąc dla wielu interesariuszy czy inwestorów najbardziej miarodajny czynnik wyceny przedsiębiorstwa. Nie mówiąc już o ocenie unikatowości takich komponentów kapitału intelektualnego, jak: aranżacja wnętrza sklepu, gdzie sama lokalizacja kasy, przy której obsługiwani są klienci, determinuje funkcję sprzedaży. Analiza danych finansowych nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie, jaka jest prawdziwa wartość przedsiębiorstwa, a tym samym jak będą się kształtować przyszłe wyniki sprzedażowe. Analogicznie bazowanie wyłącznie na wskaźnikach finansowych w zakresie analiz i decyzji zarządczych zawęża znacząco rozumienie sukcesu sprzedażowego w sytuacji, gdy jedynym narzędziem jest wprowadzenie kampanii rabatowej, która przełoży się na wzrost wolumenu sprzedaży, a niekoniecznie na efekt satysfakcjonującej marży.

Co w takim razie powinniśmy monitorować w procesie sprzedaży?

W zasadzie proces sprzedaży zaczyna się od zaprojektowania kolekcji na dany sezon i określenia wielkości produkcji poszczególnych linii asortymentowych. Charakterystykę samego projektowania, jak przedstawiono na Rysunku 1, można podzielić na trzy kreatywne etapy – to inspiracja, kalkulacja i projekt techniczny. Każdy z nich wymaga innego typu kompetencji, stylu pracy, otoczenia środowiska pracy oraz procesu twórczego, gdzie kreatywność zamienia się w innowacje. W ostateczności powstaje produkt, który ma spełniać oczekiwania klientów przy założonych warunkach brzegowych, które – upraszczając – można określić mianem proporcji budżetu do jakości. Kolejne trzy etapy tworzenia innowacji to zarządzanie logistyką, przygotowanie sklepów i marketingu produktu oraz najważniejsze w całym procesie – rynek i klienci.

Monitorowanie rynku, klientów i konkurencji w wyznaczonych interwałach czasu na bazie określonych parametrów jest kluczową funkcją systemu predykcji zdarzeń i stanowi o tym, czy dana firma może określać się mianem organizacji uczącej się. Wnioski końcowe po zakończeniu sezonu stanowią ważne wskazówki do projektowania kolekcji na kolejny sezon. Pytania, które nieustannie stawiają sobie zespoły odpowiedzialne za rozwój i sprzedaż, to: Co się sprzeda w pierwszej kolejności? Czego mogliśmy wyprodukować więcej, a z czego mogliśmy zrezygnować, bo rynek tego nie kupił? Istotnymi parametrami są również za duża modowość czy zbyt ekstrawaganckie i mało trafnie zdefiniowane oczekiwania klientów i rynku docelowego. Lekceważenie sygnałów z rynku, o których powinien nas informować odpowiednio sparametryzowany system predykcji, może się skończyć upadłością, jaką odnotowaliśmy choćby w tym roku w rozpoznawalnej w Polsce marce, jednej z pierwszych pięciu spółek notowanych na warszawskim parkiecie. Osobiście budzi to u autora artykułu przykre refleksje.

Pozostałe 76% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Możesz też zobaczyć ten artykuł i wiele innych w naszym portalu Sprzedaz 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Chciałoby się napisać, że to problem stary jak świat, bo pewnie wielu z osób pracujących w finansach zdarzyła się sytuacja, kiedy firma była rentowna na papierze, a jednocześnie miała problem z płynnością, ponieważ zysk i gotówka powstają w różny sposób i w różnym momencie. O ile osoby, które dobrze czują się w świecie liczb i rachunkowości, mogą intuicyjnie zwrócić uwagę na tę kwestię, o tyle osoby operacyjne, w tym zarządy firm już nie. Rolą kontrolera finansowego jest nie tylko wykazać, że brakuje środków pieniężnych, ale też ustalić, gdzie dokładnie gotówka została zamrożona lub przekierowana.

Czytaj więcej

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Budżet sprzedaży, który powstaje raz w roku i jest odświeżany dopiero przy kwartalnym przeglądzie, w praktyce nie chroni firmy przed niczym – po prostu opisuje to, co już się stało. Prawdziwa wartość controllingu sprzedaży polega na tym, żeby dane z CRM trafiały do systemu raportowego szybciej, niż handlowiec zdąży je zinterpretować po swojemu. Na tym polega różnica między controllingiem jako księgowaniem historii a controllingiem jako systemem wczesnego ostrzegania. Dla wielu organizacji ta różnica pozostaje czysto teoretyczna, dopóki nie doświadczą jej na własnej skórze zwykle w momencie, w którym kwartalny wynik znacząco odbiega od tego, co jeszcze miesiąc wcześniej pokazywał lejek sprzedaży w CRM. Wtedy pojawia się pytanie, które powinno paść znacznie wcześniej: czy dane, na których opierał się budżet, w ogóle nadawały się do prognozowania, czy były jedynie odzwierciedleniem tego, co handlowcy chcieli w danym momencie pokazać zarządowi.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.