Key Performance Indicators (KPI) to wskaźniki służące ocenie efektywności głównych procesów. Jedni za nimi szaleją, inni uznają za zbędne. Jeszcze inni mają przekonanie, że wskaźniki to sposób na optymalizację lokalną i źródło konfliktów międzydziałowych. Co zrobić, by KPI były wsparciem, a nie szkodliwym elementem organizacji? Jak je liczyć, by miały moc inicjowania działań doskonalących? Na te pytania spróbuję odpowiedzieć w tym artykule.

Po co istnieje przedsiębiorstwo?

Odpowiedź jest prosta: by realizować swoją misję dziś i w przyszłości. Podstawą realizacji tego celu jest zapewnienie warunków, aby firma mogła się rozwijać (zyskowność) oraz warunków, w których przedsiębiorstwo będzie zdolne do regulowania swoich zobowiązań (płynność finansowa). Dlatego celem nadrzędnym procesów głównych jest generowanie zysku i zapewnienie płynności finansowej.

Proces główny. O co chodzi?

Zwykle firmy wyróżniają kilka procesów głównych powiązanych z działaniami, mającymi kluczowe znaczenie dla zdolności do generowania zysku. Są to zwykle trzy główne procesy:

  1. Proces sprzedaży, mający na celu generowanie jak najwyższej masy marży z dostępnych mocy (wytwórczych, finansowych i innych);
  2. Proces zakupów, mający na celu optymalizację kosztów związanych z pozyskaniem, przechowywaniem surowców i materiałów oraz ich przetwarzaniem przy zapewnieniu płynności finansowej przedsiębiorstwa;
  3. Proces realizacji zamówienia klienta, mający na celu zapewnienie realizacji zamówień klienta, zgodnie z jego wymaganiami przy optymalnym poziomie kosztów realizacji procesu; na ten proces składają się dwie funkcje: logistyczna i wytwórcza.

Tylko odpowiednio zdefiniowane cele dla procesów stanowią podstawę do ich prawidłowego opomiarowania i gwarancję przełożenia działań w procesie na zyskowność i płynność finansową.

Zapewne zauważyłeś, że przedstawione powyżej cele różnią się nieco od standardowych praktyk przedsiębiorstw. Spróbuję zatem wytłumaczyć, dlaczego właśnie tak definiować cele dla wymienionych procesów.

Proces sprzedaży. Dlaczego masa marży z dostępnych mocy?

Sprzedać można wszystko, w każdej ilości, nawet z terminem dostawy na wczoraj. Jednak by sprzedaż zamieniła się w realny przychód (wpływ pieniędzy do firmy), musi być możliwa do zrealizowania w dostępnym czasie procesu wytwórczego (wydajność produkcji), magazynowego (wydajność magazynu) czy też usługowego (wydajność procesu). Musi także uwzględniać możliwy do realizacji termin dostawy produktu lub usługi. Jednocześnie zadaniem sprzedaży jest maksymalizowanie masy marży.

W każdym przedsiębiorstwie istnieje wąskie gardło procesu realizacji zamówienia klienta. Zwykle związane jest z konkretną maszyną lub specyficznymi kompetencjami zasobów ludzkich (np. spawacze, tapicerzy, fileciarki). Często również jest powiązane z dostępną liczbą zasobów ludzkich i obecnym poziomem ich produktywności. Złożenie klientowi obietnicy niemożliwej do zrealizowania skutkuje zwykle jego frustracją lub zwiększonymi kosztami realizacji jego zamówienia związanymi z nadgodzinami i innymi kosztami wygenerowanego chaosu.

Innym ograniczeniem zdolności do realizacji zamówień jest dostępność środków finansowych (ograniczona płynność finansowa) powodująca obniżoną dostępność materiałów, surowców, opakowań czy produktów handlowych.

Dlatego też najrozsądniejszym rozwiązaniem jest monitorowanie procesu sprzedaży z wykorzystaniem wskaźnika przerobu na jednostkę pracy wąskiego gardła, dla którego kontrmiarą będzie obciążenie mocy wąskiego gardła. To podejście rekomendowane jest przez Eliyahu Goldratta (TOC) i szczegółowo opisane w książce T. Corbetta Finanse do góry nogami.

Pozostałe 68% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Chciałoby się napisać, że to problem stary jak świat, bo pewnie wielu z osób pracujących w finansach zdarzyła się sytuacja, kiedy firma była rentowna na papierze, a jednocześnie miała problem z płynnością, ponieważ zysk i gotówka powstają w różny sposób i w różnym momencie. O ile osoby, które dobrze czują się w świecie liczb i rachunkowości, mogą intuicyjnie zwrócić uwagę na tę kwestię, o tyle osoby operacyjne, w tym zarządy firm już nie. Rolą kontrolera finansowego jest nie tylko wykazać, że brakuje środków pieniężnych, ale też ustalić, gdzie dokładnie gotówka została zamrożona lub przekierowana.

Czytaj więcej

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Budżet sprzedaży, który powstaje raz w roku i jest odświeżany dopiero przy kwartalnym przeglądzie, w praktyce nie chroni firmy przed niczym – po prostu opisuje to, co już się stało. Prawdziwa wartość controllingu sprzedaży polega na tym, żeby dane z CRM trafiały do systemu raportowego szybciej, niż handlowiec zdąży je zinterpretować po swojemu. Na tym polega różnica między controllingiem jako księgowaniem historii a controllingiem jako systemem wczesnego ostrzegania. Dla wielu organizacji ta różnica pozostaje czysto teoretyczna, dopóki nie doświadczą jej na własnej skórze zwykle w momencie, w którym kwartalny wynik znacząco odbiega od tego, co jeszcze miesiąc wcześniej pokazywał lejek sprzedaży w CRM. Wtedy pojawia się pytanie, które powinno paść znacznie wcześniej: czy dane, na których opierał się budżet, w ogóle nadawały się do prognozowania, czy były jedynie odzwierciedleniem tego, co handlowcy chcieli w danym momencie pokazać zarządowi.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.