Człowiek żyje w historii – albo zbyt uwikłany we własną przeszłość, albo zbyt nastawiony na swoją przyszłość. Tak właśnie charakteryzowali często kondycję ludzką filozofowie: to, co odróżnia nas od zwierząt, to właśnie brak zdolności do życia chwilą, tu i teraz.

Data storytelling, czyli co mogą opowiedzieć dane

Ponieważ żyjemy w Historii (wielkie H użyte celowo), nieustannie potrzebujemy tworzenia, opowiadania i słuchania rozmaitych historii, opowieści, narracji. Opowiadamy przełożonemu, dlaczego się spóźniliśmy albo jak pozyskaliśmy dużego klienta; na spotkaniach ze znajomymi opowiadamy dowcipy i anegdoty z życia; w wolnym czasie czytamy książki i oglądamy filmy. Opowieści zaspokajają naszą potrzebę sensu.

Opowieść to bowiem pewien model rzeczywistości: zwracamy uwagę na konkretne zdarzenia, pomiędzy którymi zachodzi związek. Cały czas wokół dzieją się niezliczone zdarzenia i nie możemy świadomie postrzegać wszystkich jednocześnie. Narracje uczą nas, gdzie kierować naszą uwagę, na które elementy ją zwracać i w jaki sposób je interpretować.

Nie ma danych bez interpretacji

Dane same w sobie nie mówią nic. To, jakie dane są nam potrzebne w danej chwili do analizy, jest więc w dużej mierze kształtowane przez nasze poczucie sensu. Każdy proces analizy danych, w tym również uprawianie nauki, jest uwarunkowany przez potrzebę zrozumienia. Dlaczego dzieje się to, co się dzieje? Dlaczego słońce wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie? Dlaczego trawa jest zielona, a niebo niebieskie? Dlaczego kiedy zrobię X otrzymam wynik Y? Dlaczego klienci nie są zainteresowani moją ofertą, a kupują ofertę konkurencji?

Możemy zbierać wiele różnego rodzaju danych, ale dopóki nie zadamy pytania o sens – czyli o historię, jaką opowiadają – będą one dla nas zupełnie bezużyteczne. Tego rozstrzygnięcia powinno dokonać się na etapie implementacji rozwiązania mającego zbierać dane. Truizmem jest stwierdzenie, że im więcej danych mamy, tym lepiej – ale nie możemy zbierać wszystkiego , ponieważ możliwości jest zbyt wiele. Mamy ograniczenia finansowe (koszt zbierania i przechowywania), jak i techniczne (rozwiązania bazodanowe nie są z gumy).

Decyzja o tym, jakie dane możemy i chcemy zbierać, jest więc brzemienna w skutki. Zanim zaczniemy zbieranie danych, należy przeanalizować cały proces sprzedażowy i zadać pytania, na które chcemy odpowiedzieć przy pomocy zbieranych informacji. Co będziemy pokazywali podczas prezentacji dla zarządu za pół roku, rok, dwa lata? Jak będzie wyglądał dashboard? Jak brzmi hipoteza, którą chcemy udowodnić? Ile czasu powinniśmy przechowywać konkretne dane i gdzie powinny być przechowywane?

Skrupulatne podejście do tych pytań pozwoli uniknąć sytuacji, w której okazuje się, że choć teoretycznie zbieramy dane, to nie jesteśmy w stanie ich właściwie użyć.

Pozostałe 73% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Firma ma zysk, ale nie ma pieniędzy. Jak kontroler finansowy może znaleźć przyczynę?

Chciałoby się napisać, że to problem stary jak świat, bo pewnie wielu z osób pracujących w finansach zdarzyła się sytuacja, kiedy firma była rentowna na papierze, a jednocześnie miała problem z płynnością, ponieważ zysk i gotówka powstają w różny sposób i w różnym momencie. O ile osoby, które dobrze czują się w świecie liczb i rachunkowości, mogą intuicyjnie zwrócić uwagę na tę kwestię, o tyle osoby operacyjne, w tym zarządy firm już nie. Rolą kontrolera finansowego jest nie tylko wykazać, że brakuje środków pieniężnych, ale też ustalić, gdzie dokładnie gotówka została zamrożona lub przekierowana.

Czytaj więcej

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Controlling sprzedaży jako system wczesnego ostrzegania. W jaki sposób dane z CRM powinny trafiać do budżetu, zanim handlowiec zdąży je „upiększyć”?

Budżet sprzedaży, który powstaje raz w roku i jest odświeżany dopiero przy kwartalnym przeglądzie, w praktyce nie chroni firmy przed niczym – po prostu opisuje to, co już się stało. Prawdziwa wartość controllingu sprzedaży polega na tym, żeby dane z CRM trafiały do systemu raportowego szybciej, niż handlowiec zdąży je zinterpretować po swojemu. Na tym polega różnica między controllingiem jako księgowaniem historii a controllingiem jako systemem wczesnego ostrzegania. Dla wielu organizacji ta różnica pozostaje czysto teoretyczna, dopóki nie doświadczą jej na własnej skórze zwykle w momencie, w którym kwartalny wynik znacząco odbiega od tego, co jeszcze miesiąc wcześniej pokazywał lejek sprzedaży w CRM. Wtedy pojawia się pytanie, które powinno paść znacznie wcześniej: czy dane, na których opierał się budżet, w ogóle nadawały się do prognozowania, czy były jedynie odzwierciedleniem tego, co handlowcy chcieli w danym momencie pokazać zarządowi.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.