„Ja niczego nie potrzebuję, sam wszystko ogarniam, ze wszystkim sobie radzę” — to standardowa odpowiedź „małego” przedsiębiorcy na pytanie, czego potrzebuje do zarządzania swoją firmą lub jakiego wsparcia systemowego oczekiwałby, żeby poprawić wyniki. No bo w sumie po co inwestować w systemy, wiedzę i ludzi, skoro firma działa i zarabia? Te stwierdzenia najlepiej obrazują istotę właścicieli firm z sektora MSP — samodzielność, pewność siebie i zdecydowanie, ale także nadmierne skupienie na szczegółach oraz niechęć do korzystania z pomocy innych, bardziej doświadczonych ludzi.

Dopiero precyzyjniej zadane pytanie rozpoczynają wytężony proces myślowy w głowie decydenta MSP. „Czy znasz swój bieżący (codzienny) cash flow? Ile marży zarabia twój pracownik na jednym zleceniu? Kiedy powinieneś zamknąć produkcję swojego wyrobu? Którzy klienci są dla Ciebie ważni? Dlaczego korzystasz z tego kanału dystrybucji? Przy jakiej skali produkcji pokryjesz koszty stałe i wyjdziesz na zero?”. W większości przypadków nie należy spodziewać się mocno analitycznych odpowiedzi, raczej opowieści o magii zarządzania opartego na wyczuciu oraz doświadczeniu, problemach dnia codziennego itp. Poza biznesmenami rzeczywiście doskonale działającymi intuicyjnie, będących jednak wyjątkami, a nie regułą, większość nie potrafiporadzić sobie z tymi prozaicznymi zadaniami zarządczymi. Prawdę mówiąc, nawet w istnienie mitycznego wyczucia trudno wierzyć, bo to, co nazywane jest „biznesowym nosem”, w rzeczywistości jest wrodzonym talentem, predyspozycją biologiczną przejawiającą się doskonałą organizacją pracy, umiejętnością skupienia się, analitycznym umysłem, wielowątkowym przetwarzaniem informacji, twardym charakterem lub wysokimi kompetencjami interpersonalnymi — czyli cechami przez innych rozwijanymi przy ogromnych nakładach pieniężnych oraz pomocy trenerów. W firmach MSP decyzje podejmowane są najczęściej na oślep, a nerwy i oczekiwanie na gorsze czasy, z nadzieją, że jakoś to będzie to standardowy model zarządczy.

„Twarde liczby” a nie „wyczucie”

A może zamiast intuicji warto postawić na „twarde liczby”? Ustanowić na straży firmy cerbera, który dopilnuje organizacji, ogarnie nieład, pomierzy wyniki i wskaże najlepsze drogi rozwoju? Na pewno każdy chciałby tak działać, niestety, nie jest to takie proste, jak się pozornie wydaje. Obecnie controlling w MSP praktycznie nie istnieje. A jeżeli jest, to opiera się na narzędziach bazujących na MS Excel®. Jak niemal wszędzie, niepodzielnie królują tabelki. Wielkich zmian na horyzoncie na razie nie widać, ale pewne niedoskonałości arkusza kalkulacyjnego zaczynają się powoli objawiać. Ważną rolę w dbałości o bezpieczeństwo finansowe firmy (czyli istotnej części controllingu) pełnią mimo wszystko biura księgowe, które niejako przy okazji, dzięki posiadaniu największych zasobów informacyjnych w firmie, pomagają przy bardziej wyszukanych analizach finansowych. Ostatecznie i tak wszystko prędzej czy później trafia w ręce właściciela (menedżera), który zmuszony jest do samodzielnego opracowania danych, analizy oraz wyciągnięcia wniosków, by finalnie podjąć decyzję. Niestety, te sporadyczne i chaotyczne zrywy intelektualne wykonywane są najczęściej bez solidnej wiedzy finansowej i pomimo ogromnego zaangażowania i dobrej woli, trudno je nazwać profesjonalnym opracowaniem.

Pozostałe 76% artykułu dostępne jest dla zalogowanych użytkowników serwisu.

Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup dostęp do artykułu

Możesz zobaczyć ten artykuł, jak i wiele innych w naszym portalu Controlling 24. Wystarczy, że klikniesz tutaj.

Ulubione Drukuj

Zobacz również

Spotkanie controllingowe, które ma sens – jak prowadzić rozmowy o wynikach z biznesem?

Spotkanie controllingowe, które ma sens – jak prowadzić rozmowy o wynikach z biznesem?

„Tradycyjne” spotkania controllingowe, zwłaszcza w obliczu pogarszających się wyników, zbyt często przybierają formę przesłuchań. Menedżerowie, szukając „alibi", zasłaniają się czynnikami zewnętrznymi, takimi jak pogoda, inflacja, ewentualnie konkurencja, podczas gdy controller wchodzi w rolę „policjanta". Taka dynamika prowadzi jedynie do frustracji i blokuje generowanie konstruktywnych, realnych działań.

Czytaj więcej

Rachunek kosztów działań (Activity Based Costing) jako nowoczesne narzędzie controllingu w XXI w.

Rachunek kosztów działań (Activity Based Costing) jako nowoczesne narzędzie controllingu w XXI w.

Współczesna gospodarka, charakteryzująca się dynamicznymi zmianami technologicznymi, globalizacją oraz wzrostem konkurencyjności, stawia przed przedsiębiorstwami coraz większe wyzwania w zakresie zarządzania kosztami i efektywności działania. W erze automatyzacji, robotyzacji i złożonych struktur organizacyjnych tradycyjne podejścia do rachunku kosztów, takie jak rachunek kosztów pełnych czy zmiennych, przestają wystarczać do precyzyjnego odwzorowania rzeczywistej sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstwa. W odpowiedzi na te wyzwania powstał rachunek kosztów działań (Activity-Based Costing, ABC) – nowoczesna metoda opracowana przez Roberta Kaplana i Robina Coopera, która umożliwia bardziej dokładne przypisywanie kosztów pośrednich do produktów, usług czy klientów. Niniejszy artykuł wyjaśnia m.in. procedurę ABC oraz zalety i wady tej metody.

Czytaj więcej

Polecamy

Przejdź do

Partnerzy

Reklama

Polityka cookies

Dalsze aktywne korzystanie z Serwisu (przeglądanie treści, zamknięcie komunikatu, kliknięcie w odnośniki na stronie) bez zmian ustawień prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez EXPLANATOR oraz partnerów w celu realizacji usług, zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Usługa Cel użycia Włączone
Pliki cookies niezbędne do funkcjonowania strony Nie możesz wyłączyć tych plików cookies, ponieważ są one niezbędne by strona działała prawidłowo. W ramach tych plików cookies zapisywane są również zdefiniowane przez Ciebie ustawienia cookies. TAK
Pliki cookies analityczne Pliki cookies umożliwiające zbieranie informacji o sposobie korzystania przez użytkownika ze strony internetowej w celu optymalizacji jej funkcjonowania, oraz dostosowania do oczekiwań użytkownika. Informacje zebrane przez te pliki nie identyfikują żadnego konkretnego użytkownika.
Pliki cookies marketingowe Pliki cookies umożliwiające wyświetlanie użytkownikowi treści marketingowych dostosowanych do jego preferencji, oraz kierowanie do niego powiadomień o ofertach marketingowych odpowiadających jego zainteresowaniom, obejmujących informacje dotyczące produktów i usług administratora strony i podmiotów trzecich. Jeśli zdecydujesz się usunąć lub wyłączyć te pliki cookie, reklamy nadal będą wyświetlane, ale mogą one nie być odpowiednie dla Ciebie.