Czy warto pozyskać kapitał na rozwój i stać się spółką publiczną?

MC_DIF_61_03.jpg
Pozyskanie kapitału na rozwój przedsiębiorstwa poprzez publiczną emisję akcji (IPO) to często ogromny dylemat dla wielu właścicieli prywatnych firm. Z jednej strony, kusi możliwość pozyskania kilkudziesięciu, czasami setek milionów, z drugiej zaś – pojawiają się obawy dotyczące funkcjonowania na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW).

Właściciele, zajęci podejmowaniem strategicznych decyzji, a nierzadko również i decyzji operacyjnych, nie mają już więcej czasu na głębokie analizy korzyści lub utrudnień związanych z pozyskaniem kapitału w IPO i notowaniem akcji na GPW. Pozostaje im opieranie się na potocznych opiniach, które nierzadko są ze sobą sprzeczne – jedni chwalą możliwość pozyskania kapitału i debiutu na GPW, inni zaś wskazują na dodatkowe wymogi, aby stać się spółką publiczną.

„Może jednak uda mi się szybko rozwinąć firmę bez wpuszczania nowych inwestorów”, „Czy będę przygotowany do wypełniania obowiązków informacyjnych?”, „Będę musiał odkryć się przed konkurencją”, „IPO to czasochłonny proces”, „Jeśli spółka stanie się publiczna, to utracę nad nią kontrolę” – to tylko niektóre z wątpliwości, z jakimi zmagają się właściciele prywatnych firm.

I pytania z drugiej strony – „Skoro na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie SA notowanych jest 470 spółek oraz kolejnych 390 na alternatywnym rynku NewConnect, to może jednak warto stać się spółką publiczną?”, „Dlaczego na GPW jest notowanych także

50 spółek zagranicznych?”, „Jak to się stało, że aż ponad 80% firm notowanych na GPW to firmy rodzinne?”, „Czy to możliwe, aby Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie SA była największą w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, większą nawet niż giełda w Wiedniu?”.

Zapotrzebowanie na kapitał rośnie wraz ze wzrostem przedsiębiorstw – ale tylko do fazy dojrzałości

Każde przedsiębiorstwo w cyklu swojego życia przechodzi przez kolejne fazy rozwoju, które charakteryzują się różnym zapotrzebowaniem na kapitał. Zapotrzebowanie to z reguły systematycznie rośnie od fazy seed, start-up, poprzez fazę wzrostu organicznego, aż do fazy dojrzałości (istotnego spowolnienia dalszych wzrostów sprzedaży). O ile na początkowych etapach finansowanie ma pokryć lukę do momentu pojawienia się pierwszych przychodów ze sprzedaży, o tyle już w fazie wzrostu niezbędne staje się finansowanie zarówno szybko rosnącego zapotrzebowania na kapitał obrotowy, jak i wydatków CAPEX i OPEX. Okres, gdy firmy łapią oddech i zaczynają się samofinansować, to faza dojrzałości. Wówczas dynamika przychodów maleje, zapotrzebowanie na kapitał obrotowy się zmniejsza, a majątek produkcyjny nie wymaga już istotnych nakładów – zaczyna się akumulowanie gotówki i wypłaty dywidend.

Faza seed i start-up to z zasady finansowanie założycieli, friends & family, aniołów biznesu i funduszy venture capital. Gdy przyjęty model biznesowy potwierdza się i spółka generuje przychody oraz zyski, pojawiają się pierwsze, bardziej agresywne zamknięte fundusze inwestycyjne. Można również korzystać z finansowania bankowego czy zaczynać myśleć o emisji obligacji. Dalszy dynamiczny wzrost biznesu to z kolei miejsce na finansowanie od funduszy private equity, otwartych funduszy inwestycyjnych oraz, w fazie dojrzałości, również od funduszy emerytalnych. Możliwe staje się także szersze finansowanie emisjami obligacji.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Drukuj

Zobacz również

Archiwum

Polecamy