Finanse i Controlling 50/2017

FiC_50.jpg

Informatyka w controllingu

Długo nie trzeba było czekać na kolejną „jazdę bez trzymanki”. Wbrew pozorom nie mam na myśli licznych skandali pogrążających reputację mediów publicznych, efektownych karamboli z udziałem „czynników oficjalnych” czy spektakularnych osiągnięć rzecznika MON za sterami pojazdu pancernego. Tego typu wydarzenia już zaczynają powszednieć i w coraz mniejszym stopniu oburzają, wtapiając się w tło życia publicznego coraz mniej znaczącego kraju, w coraz mniej znaczącej części kontynentu.

Niezależnie od wielkości i roli kraju nie maleje jednak waga budżetu państwa jako swoistego „rozkładu jazdy”, a z tym – jak wszyscy wiemy – jest trochę kłopot. Na temat legalności/nielegalności (niepotrzebne skreślić) trybu jego uchwalenia powiedziano już chyba wszystko. Inaczej ma się natomiast sprawa z racjonalnością jego celów, realnością założeń oraz – w końcowym rozrachunku – wykonalnością.

O poziomie emocji, jakie wzbudza budżet A.D. 2017, świadczyć może żywiołowa reakcja naszych czytelników na pytania ankietowe. Blisko 400 respondentów odniosło się do kilku kluczowych kwestii związanych z budżetem państwa, a liczba komentarzy (przede wszystkim merytorycznych) w pytaniach otwartych pobiła wszelkie rekordy. Zachęcam do analizy wyników, z których wyłania się jednoznacznie „nieabstrakcyjny” charakter najważniejszego aktu prawnego wpływającego na życie nas wszystkich.

Jak zatem poradzić sobie z dysproporcją pomiędzy założonym w budżecie 3,6% wzrostem PKB, a ogłoszonym ostatnio przez GUS wskaźnikiem za 2016 r. wynoszącym 2,8%? Czy o to powinniśmy zapytać w naszej kolejnej ankiecie?

Pobranie wydania w formie pliku PDF możliwe dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę Kup pojedyncze wydanie

Spis treści

Analizy

Polecamy

Archiwum